EU Banner

19 lipca 2026 roku nasz projekt zawitał do Parczewa. Tym razem miejscem spotkania z konsumentami był Jarmark Jagielloński, zorganizowany na terenie Stadionu Miejskiego MOSiR przy al. Jana Pawła II 1.

Było to wydarzenie mocno osadzone w lokalnej kulturze i tradycji. Jarmark przyciągnął mieszkańców Parczewa i okolic, rodziny z dziećmi, wystawców, twórców ludowych oraz osoby zainteresowane historią regionu. W takim otoczeniu obecność stoiska poświęconego krajowej akwakulturze miała szczególny sens, ponieważ rybactwo stawowe jest od wieków częścią krajobrazu tej części Lubelszczyzny.

Okolice Parczewa należą do terenów, w których gospodarka stawowa odgrywała i nadal odgrywa istotną rolę. Powiat parczewski zaliczany jest do tych powiatów województwa lubelskiego, gdzie powierzchnia stawów hodowlanych przekracza 1000 hektarów. Oznacza to, że hodowla ryb nie jest tutaj marginalną działalnością, lecz trwałym elementem miejscowego rolnictwa, gospodarki i środowiska.

Szczególnie ciekawy jest pobliski Siemień, jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc związanych z hodowlą karpia w tej części kraju. Historia tamtejszych stawów sięga co najmniej XVII wieku. Przez kolejne stulecia zmieniali się właściciele, metody gospodarowania i warunki produkcji, ale sama hodowla ryb przetrwała. Dzisiaj stawy w rejonie Parczewa pozostają świadectwem ciągłości tej tradycji.

Dlatego podczas Jarmarku Jagiellońskiego chcieliśmy pokazać karpia nie tylko jako produkt spożywczy, ale również jako część historii regionu. Nasze stoisko od początku cieszyło się dużym zainteresowaniem. Jedni przychodzili skuszeni zapachem przygotowywanej ryby, inni zatrzymywali się przy materiałach informacyjnych, a jeszcze inni chcieli po prostu porozmawiać o hodowli karpia, sposobach jego przyrządzania czy możliwości zakupu świeżej ryby bezpośrednio od producenta.

Centralnym punktem naszej obecności była oczywiście degustacja. Karp przygotowywany był bezpośrednio na stoisku, dzięki czemu uczestnicy mogli spróbować ryby świeżej, podanej na gorąco i w prosty sposób. Dla wielu osób było to kolejne potwierdzenie, że karp nie musi być daniem zarezerwowanym wyłącznie na Wigilię.To właśnie taki sposób promocji uważamy za szczególnie ważny. Można opowiadać o jakości krajowej ryby, o krótkim łańcuchu dostaw i o zaletach sprzedaży bezpośredniej, ale najlepiej działa moment, w którym konsument po prostu bierze porcję karpia, próbuje i sam wyrabia sobie zdanie.
Podczas rozmów często wracał temat dostępności ryb poza okresem świątecznym. Nadal wiele osób jest przekonanych, że karp pojawia się w sprzedaży właściwie tylko w grudniu. Tymczasem gospodarstwa rybackie funkcjonują przez cały rok, a odpowiednio zorganizowana sprzedaż bezpośrednia pozwala zaoferować konsumentowi świeży produkt również w innych miesiącach. Właśnie ten sposób myślenia staramy się zmieniać w ramach projektu.

Chcemy, aby karp był postrzegany jako produkt wyjątkowy Wigilijny ale z dostępnością bezpośrednio w gospodarstwie rybackim w ciągu roku. Produkt spożywczy pochodzący z krajowej akwakultury – ryba, którą można przygotować na rodzinny obiad, spotkanie ze znajomymi, letni piknik czy imprezę plenerową.

Parczew był do tego doskonałym miejscem. Tutaj opowieść o karpiu nie wymagała tworzenia kontekstu. Wystarczyło spojrzeć na historię okolicznych miejscowości i gospodarki stawowej. Stawy od setek lat są częścią tego regionu, a hodowla ryb przez pokolenia dawała pracę, żywność i kształtowała charakterystyczny krajobraz.

W czasie Jarmarku staraliśmy się również przybliżyć uczestnikom samą ideę krajowej akwakultury. Rozmawialiśmy o tym, jak wygląda produkcja ryb w gospodarstwach stawowych, jak długi jest cykl hodowli karpia i dlaczego możliwość zakupu ryby bezpośrednio od producenta może być korzystna zarówno dla konsumenta, jak i dla hodowcy.

Duże zainteresowanie wzbudzały także materiały informacyjne, wzorcowe stoisko sprzedaży bezpośredniej wraz z prelekcją dostępne na stoisku. Były one uzupełnieniem rozmów i pozwalały zainteresowanym osobom zabrać ze sobą więcej informacji dotyczących karpia, jego przygotowania oraz krajowej produkcji rybackiej.

Jak podczas naszych wcześniejszych wydarzeń, pamiętaliśmy również o dzieciach.
Najmłodsi uczestnicy Jarmarku mogli skorzystać z przygotowanych dla nich materiałów i atrakcji, dzięki czemu stoisko stało się miejscem dla całych rodzin. Dzieci zajmowały się kolorowankami i materiałami edukacyjnymi, a dorośli w tym samym czasie mogli spokojnie spróbować ryby i porozmawiać o krajowej akwakulturze.

Takie wydarzenia pokazują nam, jak ważne jest wychodzenie z promocją ryb poza środowisko branżowe. Jarmark Jagielloński nie był wydarzeniem poświęconym wyłącznie rybactwu. I właśnie dlatego był dla nas wartościowy. Pozwolił dotrzeć do szerokiej grupy osób, które przyszły przede wszystkim na lokalną imprezę, a przy okazji mogły spróbować polskiego karpia i dowiedzieć się czegoś więcej o jego produkcji.
W Parczewie spotkały się więc dwa światy. Z jednej strony historia, tradycja i charakter Jarmarku Jagiellońskiego, a z drugiej współczesna krajowa akwakultura i poszukiwanie nowych sposobów dotarcia z jej produktami do konsumentów.

Okazało się, że te dwa elementy bardzo dobrze do siebie pasują. Bo choć sposoby hodowli, sprzedaży i przygotowania ryb zmieniały się przez stulecia, sam karp pozostaje obecny w tym regionie od wielu pokoleń.

Dziękujemy wszystkim, którzy 19 lipca odwiedzili nasze stoisko w Parczewie, zatrzymali się na rozmowę, spróbowali przygotowanego karpia oraz zainteresowali się tematyką krajowej produkcji rybackiej.
Dziękujemy również organizatorom Jarmarku Jagiellońskiego za możliwość uczestniczenia w wydarzeniu i zaprezentowania naszego projektu w miejscu tak silnie związanym z lokalną tradycją.
Parczew był kolejnym punktem na mapie naszych działań promujących sprzedaż bezpośrednią produktów krajowej akwakultury.
Tym razem jednak szczególnie mocno mogliśmy przekonać się, że mówiąc o przyszłości polskiego karpia, warto czasem zacząć od jego przeszłości.

instagram facebook